Zimna i wietrzna pogoda sprzyja robótkowaniu.Nawet nie chce mi się wyjść na spacer .Ale ja nigdy się nie nudzę więc nie ma problemu.Dobra ,gorąca herbatka i do roboty.
Właśnie dzisiaj zmobilizowałam się aby dokończyć needlepointową kurkę. Tuż przed świętami Olga zorganizowała wspólne wyszywanie tej tradycyjnej świątecznej kurki.
Równo rok temu wyszywałyśmy Easter Berlingot Star wg projektu Olgi .Bardzo lubię haft needlepoint więc chętnie i w tym roku zapisałam się.Może niekoniecznie lubię naszywać koraliki ale projekty Oli zawsze są tak ozdobione .
Oto tegoroczna kura:
tył:
i zdjęcia robocze
Teraz pora poczynić jakieś postępy w wyszywaniu Pomarańczarki.
Zyczę poprawy pogody na dalszą część majówki i pozdrawiam ciepło.




