niedziela, 10 września 2017

Ponownie jestem z kwadracikami

Już miałam zniknąć ze swoim blogiem,w chwili słabości kliknęłam na "usuń".Jednak Splocik skutecznie mnie przekonała żeby tego nie robić.
Dostałam też maila pełnego troski od Madzi .
Splociku i Madziu jesteście kochane !!!!!
Więc znowu "klik" i jestem, mam nadzieję że będziecie do mnie chociaż czasem zaglądały.
Dzisiaj kwadraciki .ostatnio tylko takie hafty u mnie na tamborku.

Dla Bartka miłośnika piłki nożnej:


dla Damiana  młodego informatyka:


i kwadracik zapasowy wyhaftowany jakiś czas temu w ramach zabawy "Rok z misiem Fizzy Moon"


Na razie to wszystko,mam nadzieję że jakoś znajdę czas na inne robótki.

Życzę wszystkim dobrego ,twórczego tygodnia i pozdrawiam serdecznie !


niedziela, 25 czerwca 2017

Nadrabiam hafciarskie zaległości.

W żółwim tempie staram się nadrobić to co przez chorobę jest opóżnione .Chodzi oczywiście o kwadraciki tzw, terminowe.Jak już pisałam .mam ograniczony czas kiedy mogę siedzieć i stąd te problemy.
Kwadracik dla Weroniki - miał być gotowy w maju ,Zamiast jego Ena wstawiła w kołderkę zapasik,Dobrze że jest taka możliwość w razie awarii.

Ten aniołek zasili pulę zapasowych kwadratów -może kiedyś znajdzie miejsce na jakiejś kołderce.

Dla Wiki skończyłam kwadracik z instrumentami

Tu zdążyłam w terminie wyszyć.
Inne robótki leżą odłogiem i czekają na lepsze czasy.
To tyle na dzisiaj ,idę na swoje łoże na podłodzie bardzo" wygodne."

Pozdrawiam wszystkich słonecznie i serdecznie dziękuję za zyczenia zdrowia.


piątek, 9 czerwca 2017

Hasiok robótkowy 2017 - spóżniony

Witajcie drogie Koleżanki!
Po długiej przerwie melduję się w naszym robótkowym światku.Niestety dopadła mnie choroba kręgosłupa i cały maj był pod znakiem szpitala a teraz mam intensywną rehabilitację.
Ograniczono mi siedzenie  ,więc chodząc lub leżąc na podłodze niebardzo mogę wyszywać lub prowadzić jakąkolwiek działalność robótkową.Zawaliłam wszystkie zabawy blogowe i nie dotrzymałam terminu na kwadracik.
W związku z tym dzisiaj mogę pokazać tylko swój hasiokowy słoik w którym nic nie przybyło.
To tyle tytułem usprawiedliwienia się ,mam nadzieje że nastaną lepsze czasy ,jednak muszę radykalnie zmienić swój sposób na relaks.
Dobra -koniec marudzenia oto mój słoiczek w towarzystwie suszącego się kwiatu czarnego bzu /z działki/
Wykorzystam go jako aromatyczny dodatek do dżemu truskawkowego,muszę zrobić chociaż kilka
słoiczków bo jest pyszny.


Pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznego weekendu oraz dużo zdrowia !



poniedziałek, 1 maja 2017

Swobodne haftowanie -ornament 3

Witam w pierwszym dniu maja !

Majowe blogowanie zaczynam od prezentacji 3 ornamentu w zabawie  u Splocika "Swobodne haftowanie" /banerek/

Trzeci wzorek u mnie ma kolor zielony,wyszywałam muliną cieniowaną DMC 94 na lnie o naturalnym kolorze.
I wszystkie 3 ornamenty razem na jednym kawałku materiału:

Trochę mało symetrycznie to wygląda ale docelowo nie powinno przeszkadzać.

Pozdrawiam i życzę dobrego wypoczynku w pozostałe dni majówki.


środa, 26 kwietnia 2017

Kwietniowe kwadraciki

Witajcie moi drodzy !

Przyszła pora żeby pokazać kwietniowy,kwadracikowy urobek.

Na kołderkę dla Zuzi wskoczy rybka Tad:


dla Igorka Masza z motylkiem

 i kwadracik zapasowy ,który wyszyłam w ramach zabawy "Rok z misiem Fizzy Moon" /banerek z boku bloga/


Na dzisiaj to tyle.
Pozdrawiam i zyczę wszystkim pięknej pogody na majówkę !
Oby !!!



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Podziękowania i wiklinowe warsztaty

Witam  poświątecznie i bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia .
Pochwalę się też śliczną karteczką przestrzenną ,którą dostałam od Madzi z bloga Mój świat haftu i rękodzieła.Miałam okazję zobaczyć "na żywo "jak jest zrobiona taka kartka.


Teraz warsztaty z papierowej wikliny które odbyły się tuż przed świętami.Było to trzecie spotkanie z tego tematu.Robiłyśmy wianki i pisankę decupage do tego wianuszka.Tym razem poszło mi dosyć łatwo i przyjemnie/ w przeciwieństwie do choinki ,którą wstyd było pokazywać/. .Zresztą oceńcie same tą moją radosną twórczość.Dodam że wianuszek pomalowałam już w domu farbą akrylową.


Na warsztatach były osoby w różnym wieku od kilkuletnich dzieci do emerytek.Takie spotkania to świetny relaks i odskocznia od codziennych obowiązków i zawsze można się czegoś ciekawego nauczyć.Każdy uczestnik bardzo poważnie podchodzi do zajęć i jednocześnie świetnie się bawi.
Wrzucam jedno zdjęcie z zajęć ,co prawda nie pytałam o pozwolenie ale chyba nikt mi głowy nie urwie.


Wybieram się też na warsztaty z rysunku dla początkujących,a nuż okaże się że mam talent...hi,hi

Pozdrawiam cieplutko i życzę aby wreszcie zrobiło się ciepło.











niedziela, 16 kwietnia 2017

Jutro lany poniedziałek




 Trochę informacji na temat tego mokrego zwyczaju /wikipedia/

Geneza ludowych zwyczajów obchodzonych w Poniedziałek Wielkanocny jest związana z praktykami Słowian, którzy czcili radość po odejściu zimy i przebudzeniu się wiosny. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi obyczajami. Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Dyngus związany był z folklorystycznymi praktykami Słowian poświęconym ekspedycji. Polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę[7].
Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, dlatego oblewaniu podlegały przede wszystkim panny na wydaniu, z tego powodu obrządki polewania się wodą miały niekiedy charakter matrymonialny[8]. Po synkretyzmie z chrześcijaństwem w niektórych regionach ustalono, że trzeciego dnia Wielkanocy panny i dziewczęta mają prawo do odwzajemnionego rewanżu za wcześniejsze oblanie ich wodą[3].
Dawniej zwyczaj polewania się wodą znany był głównie na wsi[a], zwyczaj tam był huczniej obchodzony. Polewanie perfumami nie było jeszcze znane, a do praktyk stosowano m in. cebrzyki z wodą. Polewaniu się wodą towarzyszyło często wielkanocne smaganie. O znaczącej obrzędowości śmigusa-dyngusa w dawnych czasach świadczą gdzieniegdzie zachowane tradycje z urodzajem, m in. związane z kultem palm wielkanocnych. Oprócz tego obchodzone są także obrzędy takie jak: śmiergust, kurek dyngusowy, dziady śmigustne czy przywołówki[7].

Życzę wszystkim wesołego śmigusa -dyngusa !